Wpisy z tagu: na słodko

Słodki Dzień Kobiet z bezowym tortem z karmelizowaną gruszka i waniliowym kremem budyniowym.

12822158_10207636698132110_881509540_n

Nie tylko 8 marca jest dniem, kiedy my kobiety możemy usiąść z przyjaciółką przy filiżance gorącej kawy i kawałkiem czegoś słodkiego. Ja, fanka tortów bezowych, polecam wam bezę w wydaniu z gruszka i waniliowym kremem budyniowym. Jest tak pyszny, że zapewne nie raz go powtórzę.

Składniki:

  • 300 g białek
  • 300 g cukru
  • 1 łyżeczka białego octu winnego
  • 1 szczypta soli

Białka w temperaturze pokojowej ubijamy z solą i kiedy piana będzie prawie ubita zaczynamy stopniowo, partiami dodawać cukier. W trakcie ubijanie dodajemy ocet. Kiedy masa będzie błyszcząca wykładamy ją na blaszkę do pieczenia formując krążek. Pieczemy przez pierwsze 10 minut w 200 stopniach a później przez 1 godzinę i 15 minut w 140 stopniach.

Składniki na waniliowy krem budyniowy:

  • 300 ml mleka
  • 1,5 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 3 duże żółtka
  • 50 g cukru
  • 20 g mąki pszennej
  • 20 g skrobi ziemniaczanej
  • 125 g serka mascarpone, w temperaturze pokojowej

Mleko zagotowujemy. Żółtka ucieramy z cukrem i ekstraktem waniliowym. Dodajemy mąki a następnie powoli gorące mleko. Cały czas mieszamy aby mas się nie zważyła. Gotujemy masę do momentu kiedy będzie gęsta jak budyń. Studzimy. Po ostudzeniu łączymy z serkiem mascarpone. Miksujemy.

Składniki na warstwę gruszkową:

  • 4 gruszki
  • 3 łyżki masła
  • sok z 1 cytryny

Gruszki obieramy, kroimy i karmelizujemy na rozpuszczonym maśle. Zaprawiamy sokiem cytrynowym. Odparowujemy sok i studzimy owoce.

Na upieczoną bezę wykładamy owoce, krem i posypujemy uprażonymi płatkami migdałowymi.

Smacznego.

12067182_10207636699172136_66067701_n

Pączki Magdy Gessler.

IMG_20160131_135344

W tym roku „Tłusty czwartek”, zwiastujący koniec karnawału, jest zaskakująco szybko. Rok temu podałam Wam przepis na pączki. Jednak nie byłabym sobą, gdybym nie wypróbowała przepisy pani Magdy.

Przepis okazał się rewelacyjny. Pączki wyśmienite. Oczywiście, jak to ja, coś tam skorygowałam. A mianowicie, w oryginalnym przepisie ilość masła wydał mi się zbyt duża, więc ufając swojej kulinarnej intuicji, zmniejszyłam ją.

W czwartek koniecznie sami usmażcie pączki. Nieważne, czy wg tego, oryginalnego, czy mojego przepisu sprzed roku. Jestem przekonana, że praca, którą włożycie przyniesie Wam mnóstwo satysfakcji, radości i dobrego smaku….

Składniki:

  • 1,8 kg mąki tortowej
  • 300 g cukru
  • 30 jajek
  • 300 g masła
  • 500 ml mleka
  • 1,5 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 100 g drożdży
  • 100 ml spirytusu
  • 600 ml ulubionej konfitury
  • 2,5 kg smalcu
  • 300 g cukru pudru
  • sok z 1 pomarańczy

Drożdże rozpuszczamy w ciepłym mleku ze 100 g cukru i szklanką mąki. Odstawiamy do wyrośnięcia.

Wybijamy 22 żółtka i 8 całych jajek, wsypujemy resztę cukru i ubijamy w kąpieli wodnej na puch.

W misce łączymy mąkę, drożdże i ubite jaja i wyrabiamy ciasto. W trakcie wyrabiania dodajemy spirytus. Kiedy ciasto zacznie odstawać od brzegów miski dodajemy rozpuszczone i ostudzone do 35 stopni masło. Jeszcze chwilę wyrabiamy ciasto i odstawiamy pod przykryciem na około 1,5 h do wyrośnięcia. Ciasto powinno przynajmniej podwoić objętość.

Kiedy ciasto wyrośnie, dzielimy je na mniejsze części, wałkujemy i wykrawamy szklanką. Odkładamy do wyrośnięcia, przykrywając ściereczką.

IMG_20160131_131817

Smalec podgrzewamy do 180 stopni. Wyrośnięte pączki wkładamy do gorącego tłuszczu. Obracamy raz. Odsączamy na papierowym ręczniku. Nadziewamy konfiturą i smarujemy lukrem.

Lukier przygotowujemy z cukru pudru i soku z pomarańczy. Mieszamy cukier i sok i smarujemy pączki.

Smacznego.

IMG_20160131_133826

Churros, czyli tłusty czwartek po hiszpańsku.

_DSC0297

Hiszpanie w czasie karnawału objadają się „pączkami” z ciasta parzonego, w kształcie pałeczek, które maczają w czekoladowym sosie.

Ja od dzieciństwa zajadam się w karnawale faworkami i pączkami. W tym roku postanowiłam wybrać się w kulinarną podróż tam, gdzie słońca więcej i temperament gorący, gdzie nie trzeba liczyć kalorii i można smacznie łasuchować. Zabiorę Was dziś ze mną. Oto przepis na hiszpańskie churros.

Składniki:

  • 250 ml mleka
  • 60 g masła
  • 1 łyżka cukru wanilinowego
  • szczypta soli
  • 200 g mąki
  • 4 jajka
  • 1,5 kg smalcu do smażenia

Mleko gotujemy z masłem, solą i cukrem. Kiedy będzie gorące wsypujemy mąkę i zaparzamy. Ciasto studzimy a następnie dodajemy po jednym jajku cały czas miksując.

Ciasto przekładamy do rękawa cukierniczego z końcówką w kształcie grubej gwiazdki. Na rozgrzany do 180 stopni smalec wyciskamy podłużne, około 10 cm churrosy. Smażymy ze wszystkich stron na rumiano.

Po wystudzeniu posypujemy cukrem. Dla mnie tak wystarczy, ale Hiszpanie podają jeszcze sos czekoladowy. Możecie przygotować go z czekolady, śmietanki i masła.

Składniki na sos:

  • 200 ml śmietanki 30 %
  • 100 g czekolady
  • 2 łyżki masła

Śmietankę podgrzewamy z czekoladą, dodajemy masło i gotowe. Możemy przyprawić cynamonem lub chilli.

Smacznego.

_DSC0301

Bakaliowiec na święto Trzech Króli.

IMG_20160106_194928

Królowie zmierzając do Betlejem nieśli w darze Jezusowi najcenniejsze dary. Ofiarowali obfitość i bogactwa. Cóż więc można tego dnia ofiarować najbliższym? Obfite i bogate w najlepsze składniki i smaki ciasto bakaliowe.

Od razu przyznaję się bez bicia, ze to nie mój przepis. Już jakiś czas temu wypatrzyłam go u Nigelli, lecz zwlekałam z przygotowaniem. Duża ilość składników powodowała, że wydawał mi się trudny. Na szczęście było to mylne wrażenie. Ilość składników owszem spora, ale wykonanie banalnie proste. Efekt… Filiżanka czekolady, kawałek bakaliowca i … o boska Nigello, … to nie rozkosz … to grzeszna rozpusta!!!!

Składniki:

  • 250 ml mocnej czarnej herbaty
  • 500 g daktyli
  • 150 g kandyzowanych wiśni
  • 150 g suszonej żurawiny
  • 150 g rodzynek
  • 175 g cukru trzcinowego
  • 175 g oleju kokosowego
  • 2 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 200 g dżemu pomarańczowego
  • 200 g mielonych migdałów
  • 100 g migdałów w słupkach
  • 3 duże jajka lub 4 małe

Zaparzamy herbatę. Daktyle kroimy na cząstki, wyjmujemy z nich pestki. Do garnka wkładamy wszystkie bakalie, herbatę, olej kokosowy i cukier. Gotujemy wszystko do połączenia i później jeszcze kilka minut. Studzimy masę. Jajka roztrzepujemy, łączymy z migdałami a następnie z masą bakaliową.

Wykładamy wszystko do tortownicy, średnica 20 – 23 cm. Pieczemy 1,5 h w temp 150 stopni. Po upieczeniu ciasto wyjmujemy z formy i smarujemy 5 łyżkami dżemu.

Po przekrojeniu ciasto będzie miało kleistą, wilgotną konsystencję.

Smacznego

IMG_20160106_212230

Noworoczny cytrynowo – bezowy tort dla Mikołaja.

_DSC0264

Od dawna miałam ochotę na wypróbowanie połączenia słodkiej i kruchej bezy z aksamitnym, cytrynowym kremem. Krem chciałam zrobić opierając się na pomyśle Dominiki. Zapewne wszyscy pamiętacie, jak Jury Masterchefa zachwycało się jej tortem limonkowym. Ja postanowiłam, że opierając się na jej przepisie zrobię krem cytrynowy. Nie zawiodłam się ani na pomysle Dominiki ani na mojej intuicji, że cytryn w tym przepisie sprawdzi się świetnie i świetnie połączy się z bezą.

Nowy rok to początek nowych wyzwań. I już w nowy rok postanowiłam więcej nie odkładać chęci wypróbowania nowego połączenia smaków. Beza i cytryna zostały pierwszym noworocznym wyzwaniem. A że 1 stycznia to także urodziny mojego siostrzeńca Mikołaja… zabrałam się do pracy.

Efekt??? Wypróbujcie sami!!!!!

Składniki:

  • 300 g białek
  • 300 g cukru
  • 1 łyżeczka białego octu winnego
  • 1 szczypta soli
  • 300 ml śmietany kremówki (bardzo mocno schłodzonej)
  • 500 g mascarpone
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 5 cytryn
  • 100 g masła
  • 5 jajek
  • 150 g cukru

_DSC0262

 

Białka ubijamy ze szczyptą soli. Kiedy białka będą już ubite prawie na sztywno, zaczynamy dosypywać cukier małymi porcjami. Bardzo ważne jest abyśmy zauważyli moment kiedy białka są prawie sztywne, ale jeszcze nie maksymalnie. Cukier dosypujemy małymi porcjami i w połowie dosypywania cukru dodajemy ocet. Po dodaniu ostatniej partii cukru ubijamy jeszcze przez chwilę i przekładamy bezę na blaszkę formując 2 równej wielkości krążki.

Piekarnik ogrzewamy do 200 stopni, wkładamy bezę i od razu zmniejszamy temperaturę do 170 stopni, po kwadransie temperaturę zmniejszamy do 150 stopni a po następnym do 120. Kolejny kwadrans i zmniejszamy temperaturę do 100 stopni, W tej temperaturze bezę pieczemy/suszymy przez 45 minut. Po wyłączeniu piekarnika, uchylamy jego drzwiczki i pozostawiamy tam bezy przez 30 min.

Po ostudzeniu bezy, przygotowujemy krem. Sok z cytryny zagotowujemy z masłem. Jajka ubijamy z cukrem i powoli dodajemy do nich masę maślano-cytrynową. Następnie wszystko przelewamy do garnka i powoli gotujemy ciągle mieszając. Kiedy masa zgęstnieje odstawiamy ją do wystudzenia. Ubijamy śmietanę z 1 łyżka cukru. Mascarpone ubijamy z 1 łyżką cukru i łączymy z ubitą śmietaną. Dodajemy ostudzoną masę cytrynową. Delikatnie mieszamy. Krem wykładamy na bezę, dekorujemy wg uznania.

Smacznego.

_DSC0259

3 listopada, imieniny Sylwii, czyli tort czekoladowy z malinami.

_DSC0146

Z okazji urodzin bądź imienin częstujemy naszych gości tortem. Dziś 3 listopada są moje imieniny. Czy może być coś lepszego, w takim dniu, jak kawałek czekoladowego tortu. Myślicie, że trudno go przygotować? Jesteście w błędzie. Już łatwiej się nie da. Kilka dobrych składników a efekt…. Mam propozycję, nie czekajcie do urodzin lub imienin zróbcie go już dziś. Szybko, łatwo, pysznie i … efektownie.

Składniki:

na ciasto:

  • 4 jajka
  • 1 szklanka cukru
  • 1/2 szkl mąki
  • 1/2 szkl kakao

na poncz:

  • 1/2 szkl mocnej herbaty
  • 1/2 szkl koniaku
  • 3 łyżki cukru

na krem:

  • 250 g gorzkiej czekolady
  • 200 ml śmietany 30%
  • 750 g mascarpone
  • 300 g świeżych malin

na polewę:

  • 150 g śmietanki 30%
  • 100 g gorzkiej czekolady

Jajka ubijamy z cukrem a następnie dodajemy mąkę wymieszaną z kakao. Wlewamy do tortownicy o średnicy 23 cm. Pieczemy około 30 min w temp. 180 stopni. Ciasto studzimy i przekrawamy na pół, aby powstały dwa placki. Składniki ponczu mieszamy i nasączamy ciasto. Należy zużyć cały poncz.

Czekoladę rozpuszczamy w garnczku razem ze śmietanką. Studzimy i łączymy z serkiem mascarpone.
Połowę masy wykładamy na pierwszy placek. Wysypujemy maliny i wykładamy resztę masy. Przykrywamy drugim plackiem. Nasączamy go ponczem a następnie cały tort polewamy polewą przygotowaną z czekolady rozpuszczonej w śmietance.

_DSC0144

Dekorujemy wg uznania. Częstujemy gości i zbieramy słowa uznania.

Smacznego.

Tarta gruszkowa z kremem waniliowym.

IMG_20151007_145540_BURST001_COVER

Kobietom w ciąży się nie odmawia. Tak się składa, że jedna z nich (wtedy nie wiedziałam, że jest w ciąży) zaprosiła mnie do kawiarni na tartę gruszkową, pyszną kawę i pogaduszki. Podczas tego miłego przedpołudnia zostałam poproszona aby powtórzyć taką tartę w domu. Trochę zwlekałam. Banalny powód…. nie chce mi się. Pewnego słonecznego, jesiennego dnia otrzymuję wiadomość… „jestem w ciąży”. Od razu przypomniałam sobie o obietnicy. A jak wiecie, słowo dane ciężarnej, słowo święte. Tak więc oto efekt mojego eksperymentu. Tarta wyszła cudownie. Nawet lepsza niż w kawiarni. Polecam.

Składniki:

  • 1 kg gruszek
  • 3 łyżki cukru
  • 2 łyżki masła
  • sok z 1 cytryny

na kruche ciasto:

  • 0,5 kg mąki
  • 250 g masła
  • 3/4 szklanki cukru
  • szczypta soli
  • 1 jajko
  • 1,5 łyżki lodowatej wody

na krem waniliowy:

  • 200 ml śmietanki 30%
  • 250 g serka mascarpone
  • 3 żółtka
  • 6 łyżek cukru
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

Z mąki, cukru, soli, jajka i masła zagniatamy ciasto. Należy pamiętać, że nie można długo ugniatać. Aby praca poszła sprawnie, zimne i twarde masło (takie musi być) należy pokroić w kostkę. Jeżeli ciasto nie chce przybrać zwartej postaci należy dodać zimną wodę. Po zagnieceniu ciasto owijamy i wkładamy do lodówki na ok. 0,5 godz.

W tym czasie obieramy gruszki i kroimy w kostkę. Owoce karmelizujemy na patelni z 2 łyżkami masła, 3 łyżkami cukru. Pod koniec podlewamy sokiem z cytryny i jeszcze chwilę smażymy.

Żółtka na krem ubijamy z cukrem i wanilią. Śmietankę podgrzewamy z serkiem mascarpone i małymi porcjami wlewamy do żółtek cały czas ubijając.

Schłodzone ciasto wałkujemy i wykładamy formę do tarty. Nakłuwamy widelcem w kilku miejscach. Podpiekamy w temp. 220 stopni przez około 20 minut. Powstanie na krucha „miseczka”, którą będziemy wypełniać.

IMG_20151006_125458_BURST001_COVER

Następnie wykładami gruszki na podpieczone ciasto. I wlewamy krem waniliowy. Pieczemy przez kolejne 20 minut z kremem w 200 stopniach.

Smacznego

Tarta śliwkowa.

IMG_20150926_103252

Wszyscy biegają do lasu na grzyby. Na portalach mnóstwo zdjęć prawdziwków i podgrzybków w hurtowych ilościach. W końcu są grzyby i jest piękna słoneczna pogoda. W tym grzybowym szaleństwie nie zapomnijmy jednak, że sezon śliwkowy zbliża się ku końcowi i to już ostatnia chwila na… TARTĘ ŚLIWKOWĄ.

Uwaga!!!! Ostrzegam!!! Ona uzależnia!!!

IMG_20150925_214810

Składniki:

  • 1 – 1,5 kg śliwek
  • 0,5 kg mąki
  • 250 g masła
  • 3/4 szklanki cukru
  • szczypta soli
  • 1 jajko
  • 1,5 łyżki lodowatej wody

Z mąki, cukru, soli, jajka i masła zagniatamy ciasto. Należy pamiętać, że nie można długo ugniatać. Aby praca poszła sprawnie, zimne i twarde masło (takie musi być) należy pokroić w kostkę. Jeżeli ciasto nie chce przybrać zwartej postaci należy dodać zimną wodę. Po zagnieceniu ciasto owijamy i wkładamy do lodówki na ok. 0,5 godz.

W tym czasie myjemy i drylujemy śliwki. Każdą śliwkę kroimy na cztery uważając aby nie rozkroić do końca.

Schłodzone ciasto wałkujemy i wykładamy formę do tarty. Nakłuwamy widelcem w kilku miejscach. Wkładamy śliwki.

Tartę pieczemy w temp. 220 stopni przez około 30 – 40 minut.

Można posypać cynamonem, cukrem pudrem, karmelem. Można ale nie trzeba bez dodatków też jest przepyszna.

Smacznego

IMG_20150927_230848

Jabłkowo – jabłkowe śniadanie, czyli cydrowe naleśniki z musem jabłkowym.

_DSC0017

Jeszcze mamy lato, ale zaczyna pachnieć jesienią. Jesienne zapachy unoszą się pod jabłonkami oblepionymi niesamowicie w tym roku słodkimi jabłkami. Kiedy przechodzę obok mojej jabłonki nie potrafię opanować pokusy i jak Ewa w raju tak i ja zrywam i objadam się świeżymi jabłkami.

Dziś chcę Was skusić naleśnikami. Odrobina cydru powoduje, że są pulchne i wykwintne, a aromatyczny mus ze świeżych jabłek prażonych na maśle, szczypta cynamonu, dopełniają całości. Gwarantuję, że jeżeli skosztujecie zaznacie rajskich rozkoszy…. :-)

Składniki :

  • 10 ml oleju słonecznikowego
  • 250 g mąki
  • 3 jajka
  • 250 ml mleka
  • 250 ml cydru półsłodkiego, musującego
  • szczypta soli

Jajka, sól, mleko roztrzepujemy, dodajemy połowę mąki i mieszamy. Wlewamy cydr, olej i wsypujemy resztę mąki. Dokładnie mieszamy i odstawiamy ciasto na około 20 minut. Po tym czasie dobrze rozgrzewamy patelnię i smażymy cienki naleśniki. Ponieważ w cieście jest olej, ja już nie używam tłuszczu do smażenia.

Mus jabłkowy:

  • 5-6 jabłek, najlepiej prosto z jabłonki
  • 3 łyżki masła
  • 4 łyżki syropu z kwiatów czarnego bzu, lub 3 łyżki trzcinowego cukru

Obrane jabłka trzemy na tarce na grubych oczkach. Masło topimy na patelni i wrzucamy utarte jabłka. Chwilę smażymy i dodajemy syrop lub cukier. Powstały mus odstawiamy do przestudzenia.

Usmażone naleśniki smarujemy musem jabłkowym i posypujemy cynamonem. Grzesznie pałaszujemy.

_DSC0015

Smacznego.

Wiosennie, czyli syrop z mniszka lekarskiego.

_DSC0536

Z dzieciństwa pamiętam wianki z „mleczu” i brudne ręce od mleczka wyciekającego z żółtych kwiatków. Kiedy wyrosłam z wyplatania wianków, te żółte kwiatki traktowałam jak niechciane chwasty, które po okresie kwitnienia szybko wysiewały się na moich warzywnych grządkach. Żółte, a później białe od dmuchawców łąki mam dosłownie za płotem. I dopiero teraz, po wielu ciekawych spotkaniach kulinarnych odkryłam, że żółty kwiatek może być składnikiem moich dań. Okazuje się, że można z niego przygotować różne smakołyki. Ja zaczęłam od syropu z mniszka, który może być składnikiem dresingów i deserów.

Wykonanie jest banalnie proste, a efekt zaskakująco ciekawy. Spróbujcie.

_DSC0521

Składniki:

  • kwiaty mniszka lekarskiego (ok. 0,5 kg)
  • cukier 5-6 łyżek
  • woda

_DSC0525

Zaczynamy od bardzo przyjemnej czynności, czyli od spaceru po łące i zbieraniu kwiatów mniszka. Nic za niego nie płacimy i miło spędzimy czas. Po powrocie do domu kwiatki wysypujemy na tacę i chwilę czekamy, pozwalając aby wszyscy „mieszkańcy” kwiatostanu (robaczki) opuściły kwiatki.

_DSC0526

Następnie płuczemy je w wodzie i wkładamy do garnka. Zalewamy wodą tak oby przykryłam kwiatki 0,5 cm nad poziom. Gotujemy.

_DSC0527

Po około 20 minutach dodajemy cukier i gotujemy do czasu uzyskanie lekko gęstego syropu. Studzimy. Przecedzamy. Gotowe.

Smacznego.

_DSC0537