Wpisy z tagu: karnawał

Pączki Magdy Gessler.

IMG_20160131_135344

W tym roku „Tłusty czwartek”, zwiastujący koniec karnawału, jest zaskakująco szybko. Rok temu podałam Wam przepis na pączki. Jednak nie byłabym sobą, gdybym nie wypróbowała przepisy pani Magdy.

Przepis okazał się rewelacyjny. Pączki wyśmienite. Oczywiście, jak to ja, coś tam skorygowałam. A mianowicie, w oryginalnym przepisie ilość masła wydał mi się zbyt duża, więc ufając swojej kulinarnej intuicji, zmniejszyłam ją.

W czwartek koniecznie sami usmażcie pączki. Nieważne, czy wg tego, oryginalnego, czy mojego przepisu sprzed roku. Jestem przekonana, że praca, którą włożycie przyniesie Wam mnóstwo satysfakcji, radości i dobrego smaku….

Składniki:

  • 1,8 kg mąki tortowej
  • 300 g cukru
  • 30 jajek
  • 300 g masła
  • 500 ml mleka
  • 1,5 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 100 g drożdży
  • 100 ml spirytusu
  • 600 ml ulubionej konfitury
  • 2,5 kg smalcu
  • 300 g cukru pudru
  • sok z 1 pomarańczy

Drożdże rozpuszczamy w ciepłym mleku ze 100 g cukru i szklanką mąki. Odstawiamy do wyrośnięcia.

Wybijamy 22 żółtka i 8 całych jajek, wsypujemy resztę cukru i ubijamy w kąpieli wodnej na puch.

W misce łączymy mąkę, drożdże i ubite jaja i wyrabiamy ciasto. W trakcie wyrabiania dodajemy spirytus. Kiedy ciasto zacznie odstawać od brzegów miski dodajemy rozpuszczone i ostudzone do 35 stopni masło. Jeszcze chwilę wyrabiamy ciasto i odstawiamy pod przykryciem na około 1,5 h do wyrośnięcia. Ciasto powinno przynajmniej podwoić objętość.

Kiedy ciasto wyrośnie, dzielimy je na mniejsze części, wałkujemy i wykrawamy szklanką. Odkładamy do wyrośnięcia, przykrywając ściereczką.

IMG_20160131_131817

Smalec podgrzewamy do 180 stopni. Wyrośnięte pączki wkładamy do gorącego tłuszczu. Obracamy raz. Odsączamy na papierowym ręczniku. Nadziewamy konfiturą i smarujemy lukrem.

Lukier przygotowujemy z cukru pudru i soku z pomarańczy. Mieszamy cukier i sok i smarujemy pączki.

Smacznego.

IMG_20160131_133826

Churros, czyli tłusty czwartek po hiszpańsku.

_DSC0297

Hiszpanie w czasie karnawału objadają się „pączkami” z ciasta parzonego, w kształcie pałeczek, które maczają w czekoladowym sosie.

Ja od dzieciństwa zajadam się w karnawale faworkami i pączkami. W tym roku postanowiłam wybrać się w kulinarną podróż tam, gdzie słońca więcej i temperament gorący, gdzie nie trzeba liczyć kalorii i można smacznie łasuchować. Zabiorę Was dziś ze mną. Oto przepis na hiszpańskie churros.

Składniki:

  • 250 ml mleka
  • 60 g masła
  • 1 łyżka cukru wanilinowego
  • szczypta soli
  • 200 g mąki
  • 4 jajka
  • 1,5 kg smalcu do smażenia

Mleko gotujemy z masłem, solą i cukrem. Kiedy będzie gorące wsypujemy mąkę i zaparzamy. Ciasto studzimy a następnie dodajemy po jednym jajku cały czas miksując.

Ciasto przekładamy do rękawa cukierniczego z końcówką w kształcie grubej gwiazdki. Na rozgrzany do 180 stopni smalec wyciskamy podłużne, około 10 cm churrosy. Smażymy ze wszystkich stron na rumiano.

Po wystudzeniu posypujemy cukrem. Dla mnie tak wystarczy, ale Hiszpanie podają jeszcze sos czekoladowy. Możecie przygotować go z czekolady, śmietanki i masła.

Składniki na sos:

  • 200 ml śmietanki 30 %
  • 100 g czekolady
  • 2 łyżki masła

Śmietankę podgrzewamy z czekoladą, dodajemy masło i gotowe. Możemy przyprawić cynamonem lub chilli.

Smacznego.

_DSC0301

Czosnkowe paluchy.

_DSC0255

Chcesz urozmaicić karnawałowy bufet. Sałatki już gotowe i zastanawiasz się co do nich podać? Nie chcesz stawiać na stole banalnych kupionych w sklepie krakersów lub innych chrupiących przekąsek. Pomogę Ci. Oto przepis na wyśmienite i proste w przygotowaniu paluchy czosnkowe.

Składniki:

  • 500 g maki pszennej
  • 300 ml ciepłej wody
  • 30 g świeżych drożdży
  • 4 łyżki oliwy
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 100 g czosnku suszonego w płatkach
  • 3 łyżki mleka

Drożdże rozpuszczamy w 100 ml wody z cukrem i 3 łyżkami mąki. Zostawiamy rozczyn aby ruszył.

Następnie pozostałą mąkę, wodę, czosnek namoczony w mleku i sól dodajemy i wyrabiamy gładkie ciasto. Odstawiamy do wyrośnięcia (około 1 h)
Z wyrośniętego ciasta formujemy paluchy i pozostawiamy do wyrośnięcia na około 20 min.

_DSC0254

Smarujemy wodą i pieczemy w temperaturze 200 stopni około 20 minut.

Smacznego.

Noworoczny cytrynowo – bezowy tort dla Mikołaja.

_DSC0264

Od dawna miałam ochotę na wypróbowanie połączenia słodkiej i kruchej bezy z aksamitnym, cytrynowym kremem. Krem chciałam zrobić opierając się na pomyśle Dominiki. Zapewne wszyscy pamiętacie, jak Jury Masterchefa zachwycało się jej tortem limonkowym. Ja postanowiłam, że opierając się na jej przepisie zrobię krem cytrynowy. Nie zawiodłam się ani na pomysle Dominiki ani na mojej intuicji, że cytryn w tym przepisie sprawdzi się świetnie i świetnie połączy się z bezą.

Nowy rok to początek nowych wyzwań. I już w nowy rok postanowiłam więcej nie odkładać chęci wypróbowania nowego połączenia smaków. Beza i cytryna zostały pierwszym noworocznym wyzwaniem. A że 1 stycznia to także urodziny mojego siostrzeńca Mikołaja… zabrałam się do pracy.

Efekt??? Wypróbujcie sami!!!!!

Składniki:

  • 300 g białek
  • 300 g cukru
  • 1 łyżeczka białego octu winnego
  • 1 szczypta soli
  • 300 ml śmietany kremówki (bardzo mocno schłodzonej)
  • 500 g mascarpone
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 5 cytryn
  • 100 g masła
  • 5 jajek
  • 150 g cukru

_DSC0262

 

Białka ubijamy ze szczyptą soli. Kiedy białka będą już ubite prawie na sztywno, zaczynamy dosypywać cukier małymi porcjami. Bardzo ważne jest abyśmy zauważyli moment kiedy białka są prawie sztywne, ale jeszcze nie maksymalnie. Cukier dosypujemy małymi porcjami i w połowie dosypywania cukru dodajemy ocet. Po dodaniu ostatniej partii cukru ubijamy jeszcze przez chwilę i przekładamy bezę na blaszkę formując 2 równej wielkości krążki.

Piekarnik ogrzewamy do 200 stopni, wkładamy bezę i od razu zmniejszamy temperaturę do 170 stopni, po kwadransie temperaturę zmniejszamy do 150 stopni a po następnym do 120. Kolejny kwadrans i zmniejszamy temperaturę do 100 stopni, W tej temperaturze bezę pieczemy/suszymy przez 45 minut. Po wyłączeniu piekarnika, uchylamy jego drzwiczki i pozostawiamy tam bezy przez 30 min.

Po ostudzeniu bezy, przygotowujemy krem. Sok z cytryny zagotowujemy z masłem. Jajka ubijamy z cukrem i powoli dodajemy do nich masę maślano-cytrynową. Następnie wszystko przelewamy do garnka i powoli gotujemy ciągle mieszając. Kiedy masa zgęstnieje odstawiamy ją do wystudzenia. Ubijamy śmietanę z 1 łyżka cukru. Mascarpone ubijamy z 1 łyżką cukru i łączymy z ubitą śmietaną. Dodajemy ostudzoną masę cytrynową. Delikatnie mieszamy. Krem wykładamy na bezę, dekorujemy wg uznania.

Smacznego.

_DSC0259

Karnawałowy bufet II – sałatka sąsiadki.

blog6

Oto kolejna, szybka i prosta w przygotowaniu sałatka, którą możecie podać nie tylko z okazji karnawałowych spotkań. Nazwałam ją sałatką sąsiadki, bo na spotkaniu sąsiedzkim serwowała ją moja sąsiadka. Posmakowała mi bardzo i odtworzyłam ją w domu na kolację. Znikła ze stołu szybko, więc dobrze, że udało mi się ja sfotografować, przed podaniem. Przeczytaj więcej →

Karnawałowy bufet – sałatka szwabska po mojemu.

blog9

Karnawał, czas spotkań, zabaw i hucznych balów. Częściej spotykamy się ze znajomymi. Co przygotować na takie spotkanie. Szybko, łatwo i bez wysiłku możemy podać sałatkę szwabską. Z kawałkiem dobrego pieczywa będzie świetną przekąską. Na pewno każdy z Was poradzi sobie z jej przygotowaniem. Przeczytaj więcej →