Wpisy z tagu: jesień

Faszerowana gęś pieczona…. czyli jesienny przysmak.

_dsc0408

Już, chyba nikogo nie dziwi, że 11 listopada, czyli dzień świętego Marcina, celebrujemy zajadając gęś. Wszystkie sklepy reklamują gęsi i dania, które można z nich przyrządzić. Gęsina jest wszechobecna i bardzo mocno rozpropagowana. Ale to dobrze. Ten rodzaj mięsa nie tylko jest bardzo smaczny ale też bardzo zdrowy. Chociaż tuszka gęsia zawiera w sobie sporo tłuszczu jest to tłuszcz bardzo wskazany w naszej diecie i niezastąpiony w dobrej kuchni.

Dziś chcę Wam zaproponować danie, które może być chlubą na przyjęciu jakie wydacie dla swoich najlepszych gości. Gęś faszerowana…..

Składniki:

1 tuszka gęsia

0,5 kg wątroby gęsiej

2 czerstwe bułki

2 szklanki mleka

2 jaja

2 pęczki zielonej pietruszki

garść grzybów

1 cebula

3 ząbki czosnki

garść majeranku

sól

pieprz

gałka muszkatołowa

tymianek

2 łyżki masła

Tuszkę gęsią trybujemy, czyli pozbawiamy kości. Najlepiej radzi sobie z tym mój mąż, więc zazwyczaj to on zajmuje się tym zadaniem. Jeżeli jednak nie poradzicie sobie z trybowaniem, danie nie straci na smaku i wykwintności jeżeli podacie gęś nie pozbawioną kości.

Wytrybowaną tuszkę smarujemy mieszanką przypraw. Czosnek, sól, majeranek, pieprz, mieszamy razem i otrzymujemy aromatyczną marynatę.

Tuszkę pozostawiamy w chłodnym miejscu na kilka godzin aby przeszła aromatem przypraw. Przygotowujemy farsz.

Bułki moczymy w mleku. Kiedy zmiękną odciskamy i mielimy w maszynce do mięsa. Następnie mielimy wątrobę gęsia surową. Posiekaną cebulę dusimy na maśle z grzybami. Dodajemy do farszu. Wbijamy jajka, przyprawiamy sola, pieprzem,. gałką, tymiankiem. Gotowym farszem wypełniamy tuszkę gęsią i zszywamy.

Układamy w brytfance i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni na około 45 minut. Po tym czasie temperaturę zmniejszamy do 160 stopni i pieczemy około 3 do 4 godzin. Gęś, będzie wytapiała dużą ilość tłuszczu. Sporą część możemy odlać i używać do smażenia w kuchni, pozostałą częścią podlewamy piekącą się gęś aby była rumiana i nie wyschła w czasie pieczenia. Ja, w połowie czasu, obracam gęś, aby równomiernie się zarumieniła.

_dsc0409

Przed podaniem nie zapomnijcie zdjąć nitek, którymi zszyliście gęś. Można podać z zasmażaną kapustą, buraczkami, słodkimi borówkami.

Smacznego.

Tarta gruszkowa z kremem waniliowym.

IMG_20151007_145540_BURST001_COVER

Kobietom w ciąży się nie odmawia. Tak się składa, że jedna z nich (wtedy nie wiedziałam, że jest w ciąży) zaprosiła mnie do kawiarni na tartę gruszkową, pyszną kawę i pogaduszki. Podczas tego miłego przedpołudnia zostałam poproszona aby powtórzyć taką tartę w domu. Trochę zwlekałam. Banalny powód…. nie chce mi się. Pewnego słonecznego, jesiennego dnia otrzymuję wiadomość… „jestem w ciąży”. Od razu przypomniałam sobie o obietnicy. A jak wiecie, słowo dane ciężarnej, słowo święte. Tak więc oto efekt mojego eksperymentu. Tarta wyszła cudownie. Nawet lepsza niż w kawiarni. Polecam.

Składniki:

  • 1 kg gruszek
  • 3 łyżki cukru
  • 2 łyżki masła
  • sok z 1 cytryny

na kruche ciasto:

  • 0,5 kg mąki
  • 250 g masła
  • 3/4 szklanki cukru
  • szczypta soli
  • 1 jajko
  • 1,5 łyżki lodowatej wody

na krem waniliowy:

  • 200 ml śmietanki 30%
  • 250 g serka mascarpone
  • 3 żółtka
  • 6 łyżek cukru
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

Z mąki, cukru, soli, jajka i masła zagniatamy ciasto. Należy pamiętać, że nie można długo ugniatać. Aby praca poszła sprawnie, zimne i twarde masło (takie musi być) należy pokroić w kostkę. Jeżeli ciasto nie chce przybrać zwartej postaci należy dodać zimną wodę. Po zagnieceniu ciasto owijamy i wkładamy do lodówki na ok. 0,5 godz.

W tym czasie obieramy gruszki i kroimy w kostkę. Owoce karmelizujemy na patelni z 2 łyżkami masła, 3 łyżkami cukru. Pod koniec podlewamy sokiem z cytryny i jeszcze chwilę smażymy.

Żółtka na krem ubijamy z cukrem i wanilią. Śmietankę podgrzewamy z serkiem mascarpone i małymi porcjami wlewamy do żółtek cały czas ubijając.

Schłodzone ciasto wałkujemy i wykładamy formę do tarty. Nakłuwamy widelcem w kilku miejscach. Podpiekamy w temp. 220 stopni przez około 20 minut. Powstanie na krucha „miseczka”, którą będziemy wypełniać.

IMG_20151006_125458_BURST001_COVER

Następnie wykładami gruszki na podpieczone ciasto. I wlewamy krem waniliowy. Pieczemy przez kolejne 20 minut z kremem w 200 stopniach.

Smacznego

Tarta śliwkowa.

IMG_20150926_103252

Wszyscy biegają do lasu na grzyby. Na portalach mnóstwo zdjęć prawdziwków i podgrzybków w hurtowych ilościach. W końcu są grzyby i jest piękna słoneczna pogoda. W tym grzybowym szaleństwie nie zapomnijmy jednak, że sezon śliwkowy zbliża się ku końcowi i to już ostatnia chwila na… TARTĘ ŚLIWKOWĄ.

Uwaga!!!! Ostrzegam!!! Ona uzależnia!!!

IMG_20150925_214810

Składniki:

  • 1 – 1,5 kg śliwek
  • 0,5 kg mąki
  • 250 g masła
  • 3/4 szklanki cukru
  • szczypta soli
  • 1 jajko
  • 1,5 łyżki lodowatej wody

Z mąki, cukru, soli, jajka i masła zagniatamy ciasto. Należy pamiętać, że nie można długo ugniatać. Aby praca poszła sprawnie, zimne i twarde masło (takie musi być) należy pokroić w kostkę. Jeżeli ciasto nie chce przybrać zwartej postaci należy dodać zimną wodę. Po zagnieceniu ciasto owijamy i wkładamy do lodówki na ok. 0,5 godz.

W tym czasie myjemy i drylujemy śliwki. Każdą śliwkę kroimy na cztery uważając aby nie rozkroić do końca.

Schłodzone ciasto wałkujemy i wykładamy formę do tarty. Nakłuwamy widelcem w kilku miejscach. Wkładamy śliwki.

Tartę pieczemy w temp. 220 stopni przez około 30 – 40 minut.

Można posypać cynamonem, cukrem pudrem, karmelem. Można ale nie trzeba bez dodatków też jest przepyszna.

Smacznego

IMG_20150927_230848

Lato na jesiennym talerzu, czyli cukiniowe placuszki.

_DSC0043

No tak lato, lato a tu już jesień zapukała do naszych drzwi. Jednak na naszych talerzach jeszcze ciągle możemy podawać letnie dania. Słoneczne cukinie jeszcze ciągle uśmiechają się z grządki. Zrobię z nich pyszne placuszki, Wam też polecam.

Składniki:

  • 1 średnia cukinia
  • 1 jajko
  • 1 szalotka
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 łyżki bułki tartej lub mąki kukurydzianej
  • sól, pieprz
  • ulubione zioła, np. bazylia

Cukinię ścieramy na grubych oczkach, szalotkę drobno siekamy, czosnek przeciskamy. Dodajemy roztrzepane jajo, mąkę, sól i pieprz. Mieszamy doprawiamy ziołami. Na rozgrzanej patelni wlewamy małymi porcjami placuszki i smażymy na rumiano.

_DSC0039

_DSC0041

Podajemy wg upodobania z dodatkami lub bez. Są pyszne.

Smacznego.

_DSC0042

Jabłkowo – jabłkowe śniadanie, czyli cydrowe naleśniki z musem jabłkowym.

_DSC0017

Jeszcze mamy lato, ale zaczyna pachnieć jesienią. Jesienne zapachy unoszą się pod jabłonkami oblepionymi niesamowicie w tym roku słodkimi jabłkami. Kiedy przechodzę obok mojej jabłonki nie potrafię opanować pokusy i jak Ewa w raju tak i ja zrywam i objadam się świeżymi jabłkami.

Dziś chcę Was skusić naleśnikami. Odrobina cydru powoduje, że są pulchne i wykwintne, a aromatyczny mus ze świeżych jabłek prażonych na maśle, szczypta cynamonu, dopełniają całości. Gwarantuję, że jeżeli skosztujecie zaznacie rajskich rozkoszy…. :-)

Składniki :

  • 10 ml oleju słonecznikowego
  • 250 g mąki
  • 3 jajka
  • 250 ml mleka
  • 250 ml cydru półsłodkiego, musującego
  • szczypta soli

Jajka, sól, mleko roztrzepujemy, dodajemy połowę mąki i mieszamy. Wlewamy cydr, olej i wsypujemy resztę mąki. Dokładnie mieszamy i odstawiamy ciasto na około 20 minut. Po tym czasie dobrze rozgrzewamy patelnię i smażymy cienki naleśniki. Ponieważ w cieście jest olej, ja już nie używam tłuszczu do smażenia.

Mus jabłkowy:

  • 5-6 jabłek, najlepiej prosto z jabłonki
  • 3 łyżki masła
  • 4 łyżki syropu z kwiatów czarnego bzu, lub 3 łyżki trzcinowego cukru

Obrane jabłka trzemy na tarce na grubych oczkach. Masło topimy na patelni i wrzucamy utarte jabłka. Chwilę smażymy i dodajemy syrop lub cukier. Powstały mus odstawiamy do przestudzenia.

Usmażone naleśniki smarujemy musem jabłkowym i posypujemy cynamonem. Grzesznie pałaszujemy.

_DSC0015

Smacznego.

Wyśmienita, zasmażana, czerwona kapusta z żurawiną, do wykwintnego obiadu.

_DSC0980

Już po świętach. Przed nami okres karnawału, a to sprzyja spotkaniom przy stole. Wykwintne obiady, proszone kolacje na pewno będą smakowały jeszcze bardziej, jeżeli do wytwornego dania głównego jako dodatek podacie naprawdę pyszną kapustę czerwoną z żurawiną. Pasuje do wszystkich mięs a z kaczką lub wołowiną to para nierozerwalna. Łatwo ją przygotować i zabłysnąć przed wszystkimi biesiadnikami. Przeczytaj więcej →

Nie mogę żyć bez zupy! Krupnik na grzybach.

_DSC0866

Nie mogę żyć bez zupy – mówi do mnie mąż. Zupa, zupa…, już nie wiem jaką ugotować? W płóciennym worku koło pieca wiszą suszone podgrzybki od teściowej. A może grzybowa? Ale zwykła grzybowa? Nie, zrobię krupnik na suszonych podgrzybkach. Smacznie, prosto, tak jak lubię. Przeczytaj więcej →

Grochówka nie taka oczywista.

_DSC0827

Jesienno – zimowy czas nastraja nas do bardziej konkretnego i treściwego jedzenia. Już nie koniecznie mamy ochotę na sałatę czy grillowane warzywa. Owszem doceniamy ich smak, ale te zimowe niestety nie są tak smaczne i aromatyczne jak letnie. Zatem niektóre dania muszą poczekać na swój czas robiąc miejsce tym jesienno – zimowym. Przeczytaj więcej →

Barszcz rosyjski, aromatyczny talerz na jesienne chłody.

_DSC0497

Chyba wszyscy znamy smak gęstego barszczu ukraińskiego. Czerwony, kwaśno-słodki, z fasolą i kapustą, gęsty, zabielony odrobiną śmietany to sycące danie, które znamy od dziecka. Ja uwielbiam dobrze przyrządzony barszcz. Jakie było moje zdziwienie, gdy kilka lat temu podczas wizyty u mojej cioci Krysi zostałam uraczona barszczem rosyjskim. Zaskoczył mnie jego grzybowy smak. Ciociu to jest pyszne! Odkrycie barszczu rosyjskiego było tym odkryciem kulinarnym, które często praktykuje w swojej kuchni. Przeczytaj więcej →