Wpisy z kategorii: Z trochę innej beczki

Nie mogę żyć bez zupy! Krupnik na grzybach.

_DSC0866

Nie mogę żyć bez zupy – mówi do mnie mąż. Zupa, zupa…, już nie wiem jaką ugotować? W płóciennym worku koło pieca wiszą suszone podgrzybki od teściowej. A może grzybowa? Ale zwykła grzybowa? Nie, zrobię krupnik na suszonych podgrzybkach. Smacznie, prosto, tak jak lubię. Przeczytaj więcej →

Grochówka nie taka oczywista.

_DSC0827

Jesienno – zimowy czas nastraja nas do bardziej konkretnego i treściwego jedzenia. Już nie koniecznie mamy ochotę na sałatę czy grillowane warzywa. Owszem doceniamy ich smak, ale te zimowe niestety nie są tak smaczne i aromatyczne jak letnie. Zatem niektóre dania muszą poczekać na swój czas robiąc miejsce tym jesienno – zimowym. Przeczytaj więcej →

Barszcz rosyjski, aromatyczny talerz na jesienne chłody.

_DSC0497

Chyba wszyscy znamy smak gęstego barszczu ukraińskiego. Czerwony, kwaśno-słodki, z fasolą i kapustą, gęsty, zabielony odrobiną śmietany to sycące danie, które znamy od dziecka. Ja uwielbiam dobrze przyrządzony barszcz. Jakie było moje zdziwienie, gdy kilka lat temu podczas wizyty u mojej cioci Krysi zostałam uraczona barszczem rosyjskim. Zaskoczył mnie jego grzybowy smak. Ciociu to jest pyszne! Odkrycie barszczu rosyjskiego było tym odkryciem kulinarnym, które często praktykuje w swojej kuchni. Przeczytaj więcej →

Na grzyby… Risotto z podgrzybkami

 

risotto-z-podgrzybkami-przepis-02

Piękna jesień. Wręcz nie wypada narzekać na pogodę. Słońce świeci jest przyjemnie ciepło, można powiedzieć wręcz letnia pogoda. Choć czuć już jesień to ciągle jeszcze z przyjemnością spędzamy czas na zewnątrz. Szkoda przegapić takiej aury, trzeba korzystać, więc…. NA GRZYBY!

Las pachnie i nęci swoim bogactwem. Kilkugodzinny spacer jest nie tylko przyjemnie spędzonym czasem ale też w darze otrzymujemy kopiasty koszyk grzybów. Kilka prawdziwków, kozaki, podgrzybki, maślaki. Ale będzie pysznie. Już nie mogę się doczekać. Przeczytaj więcej →

Lekkie, wiosenne śniadanie

wiosenne śniadanie, kapka szparagowo-jajeczna-1

Przebojem tej wiosny były dla mnie szparagi. Występują w dwóch odsłonach: białej i zielonej. Moim faworytem są szparagi zielone. Dlaczego? Są delikatne, nie trzeba ich obierać, mają cudny smak i kolor. Jak wspomniałam, zielonych szparagów nie trzeba obierać, wystarczy je przełamać i pękną w odpowiednim miejscu. Górę szparaga spożywamy, a dół możemy użyć do wywaru warzywnego.

Tej wiosny szparagi zajadałam na śniadanie, obiad i kolację. Teraz odsłona śniadaniowa. Szybka i baaaaaaaardzo smaczna. Dla mnie wiosenny, śniadaniowy przebój.

Przeczytaj więcej →