Wpisy z kategorii: Kuchnia

Bakaliowiec na święto Trzech Króli.

IMG_20160106_194928

Królowie zmierzając do Betlejem nieśli w darze Jezusowi najcenniejsze dary. Ofiarowali obfitość i bogactwa. Cóż więc można tego dnia ofiarować najbliższym? Obfite i bogate w najlepsze składniki i smaki ciasto bakaliowe.

Od razu przyznaję się bez bicia, ze to nie mój przepis. Już jakiś czas temu wypatrzyłam go u Nigelli, lecz zwlekałam z przygotowaniem. Duża ilość składników powodowała, że wydawał mi się trudny. Na szczęście było to mylne wrażenie. Ilość składników owszem spora, ale wykonanie banalnie proste. Efekt… Filiżanka czekolady, kawałek bakaliowca i … o boska Nigello, … to nie rozkosz … to grzeszna rozpusta!!!!

Składniki:

  • 250 ml mocnej czarnej herbaty
  • 500 g daktyli
  • 150 g kandyzowanych wiśni
  • 150 g suszonej żurawiny
  • 150 g rodzynek
  • 175 g cukru trzcinowego
  • 175 g oleju kokosowego
  • 2 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 200 g dżemu pomarańczowego
  • 200 g mielonych migdałów
  • 100 g migdałów w słupkach
  • 3 duże jajka lub 4 małe

Zaparzamy herbatę. Daktyle kroimy na cząstki, wyjmujemy z nich pestki. Do garnka wkładamy wszystkie bakalie, herbatę, olej kokosowy i cukier. Gotujemy wszystko do połączenia i później jeszcze kilka minut. Studzimy masę. Jajka roztrzepujemy, łączymy z migdałami a następnie z masą bakaliową.

Wykładamy wszystko do tortownicy, średnica 20 – 23 cm. Pieczemy 1,5 h w temp 150 stopni. Po upieczeniu ciasto wyjmujemy z formy i smarujemy 5 łyżkami dżemu.

Po przekrojeniu ciasto będzie miało kleistą, wilgotną konsystencję.

Smacznego

IMG_20160106_212230

Noworoczny cytrynowo – bezowy tort dla Mikołaja.

_DSC0264

Od dawna miałam ochotę na wypróbowanie połączenia słodkiej i kruchej bezy z aksamitnym, cytrynowym kremem. Krem chciałam zrobić opierając się na pomyśle Dominiki. Zapewne wszyscy pamiętacie, jak Jury Masterchefa zachwycało się jej tortem limonkowym. Ja postanowiłam, że opierając się na jej przepisie zrobię krem cytrynowy. Nie zawiodłam się ani na pomysle Dominiki ani na mojej intuicji, że cytryn w tym przepisie sprawdzi się świetnie i świetnie połączy się z bezą.

Nowy rok to początek nowych wyzwań. I już w nowy rok postanowiłam więcej nie odkładać chęci wypróbowania nowego połączenia smaków. Beza i cytryna zostały pierwszym noworocznym wyzwaniem. A że 1 stycznia to także urodziny mojego siostrzeńca Mikołaja… zabrałam się do pracy.

Efekt??? Wypróbujcie sami!!!!!

Składniki:

  • 300 g białek
  • 300 g cukru
  • 1 łyżeczka białego octu winnego
  • 1 szczypta soli
  • 300 ml śmietany kremówki (bardzo mocno schłodzonej)
  • 500 g mascarpone
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 5 cytryn
  • 100 g masła
  • 5 jajek
  • 150 g cukru

_DSC0262

 

Białka ubijamy ze szczyptą soli. Kiedy białka będą już ubite prawie na sztywno, zaczynamy dosypywać cukier małymi porcjami. Bardzo ważne jest abyśmy zauważyli moment kiedy białka są prawie sztywne, ale jeszcze nie maksymalnie. Cukier dosypujemy małymi porcjami i w połowie dosypywania cukru dodajemy ocet. Po dodaniu ostatniej partii cukru ubijamy jeszcze przez chwilę i przekładamy bezę na blaszkę formując 2 równej wielkości krążki.

Piekarnik ogrzewamy do 200 stopni, wkładamy bezę i od razu zmniejszamy temperaturę do 170 stopni, po kwadransie temperaturę zmniejszamy do 150 stopni a po następnym do 120. Kolejny kwadrans i zmniejszamy temperaturę do 100 stopni, W tej temperaturze bezę pieczemy/suszymy przez 45 minut. Po wyłączeniu piekarnika, uchylamy jego drzwiczki i pozostawiamy tam bezy przez 30 min.

Po ostudzeniu bezy, przygotowujemy krem. Sok z cytryny zagotowujemy z masłem. Jajka ubijamy z cukrem i powoli dodajemy do nich masę maślano-cytrynową. Następnie wszystko przelewamy do garnka i powoli gotujemy ciągle mieszając. Kiedy masa zgęstnieje odstawiamy ją do wystudzenia. Ubijamy śmietanę z 1 łyżka cukru. Mascarpone ubijamy z 1 łyżką cukru i łączymy z ubitą śmietaną. Dodajemy ostudzoną masę cytrynową. Delikatnie mieszamy. Krem wykładamy na bezę, dekorujemy wg uznania.

Smacznego.

_DSC0259

Diabelskie klopsy czyli teufel salad po mojemu.

_DSC0185

Region, w którym się urodziłam, wychowałam i przyszło mi żyć jest niesamowitym tyglem narodowościowym, kulinarnym, kulturalnym, przyrodniczym i pod każdym innym względem. Ta różnorodność jest bardzo ciekawa i smaczna. Bywając u znajomych mam okazję kosztować dań kuchni niemal z każdego zakątka Polski, ale też kuchni ukraińskiej, rosyjskiej, białoruskiej, niemieckiej. I właśnie kuchnia niemiecka będzie dziś bohaterem mojej obiadowej propozycji.

To danie jest jednym z ulubionych dań moich dzieci. Klopsiki w pomidorowym sosie z całym mnóstwem warzywnych dodatków, pikantnie przyprawione, podane z ryżem są smacznym i zdrowym daniem nie tylko obiadowym. Wypróbowałam je na koleżeńskich imprezach. W waszym menu sprawdzą się… i to jak!

Składniki:

  • 1 kg mięsa mielonego z łopatki
  • 2 jajka
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka sumaka
  • 0,5 łyżeczki kolendry
  • 0,5 łyżeczki suszonego lubczyku
  • 0,5 łyżeczki chili
  • 1,5 łyżeczki słodkiej papryki
  • 2 papryki
  • 3 cebule
  • 300 g grzybów (boczniaki lub pieczarki)
  • 300 g ziaren kukurydzy
  • 200 g czerwonej fasoli (ugotowanej lub z puszki)
  • 1,5 l przetartych pomidorów
  • 4 łyżki oleju
  • sól, pieprz

_DSC0193

Mięso przyprawiamy 2 ząbkami czosnku, sumakiem, słodką papryką, kolendrą, lubczykiem, solą, pieprzem dodajemy jajka i wyrabiamy mięsną masę. Formujemy z niej kulki, które osmażamy na rozgrzanym oleju. Obsmażone klopsy wyjmujemy i na tym samym oleju podsmażamy cebulę, 2 ząbki czosnku, pokrojoną paprykę, grzyby. Chwilę smażymy, dodajemy ziarna kukurydzy i fasoli, zalewamy pomidorami, przyprawiamy solą, pieprzem, chili. Do sosu dodajemy klopsy i jeszcze chwilę gotujemy.

Podajemy np. z ryżem lub bagietką.

_DSC0186

Smacznego.

Truskawkowo – bezowa królowa: PAVLOVA

_DSC0594

Teraz kiedy truskawki są aromatyczne i słodkie koniecznie zajadajcie się nimi. Koktajl truskawkowy na śniadanie, pierogi z truskawkami na obiad i tort bezowy z truskawkami na podwieczorek. Sezon truskawkowy jest za krótki, więc zajadajcie się „ile wlezie”.

Dziś przepis na tort bezowy, który możecie podać swojej rodzinie i gościom. Jestem przekonana, że wzbudzicie zachwyt wszystkich biesiadników i każdy poprosi o dokładkę.

Składniki:

  • 6 szt białek
  • 300 g cukru
  • 1 łyżeczka białego octu winnego
  • 1 szczypta soli
  • 300 ml śmietany kremówki (bardzo mocno schłodzonej)
  • 250 g mascarpone
  • 2 łyżki cukru pudru
  • świeże truskawki pokrojone w ćwiartki, mięta do przybrania

_DSC0603

 

Białka ubijamy ze szczyptą soli. Kiedy białka będą już ubite prawie na sztywno, zaczynamy dosypywać cukier małymi porcjami. Bardzo ważne jest abyśmy zauważyli moment kiedy białka są prawie sztywne, ale jeszcze nie maksymalnie. Cukier dosypujemy małymi porcjami i w połowie dosypywania cukru dodajemy ocet. Po dodaniu ostatniej partii cukru ubijamy jeszcze przez chwilę i przekładamy bezę na blaszkę formując kopułkę.

Piekarnik ogrzewamy do 200 stopni, wkładamy bezę i od razu zmniejszamy temperaturę do 170 stopni, po kwadransie temperaturę zmniejszamy do 150 stopni a po następnym do 120. Kolejny kwadrans i zmniejszamy temperaturę do 100 stopni, W tej temperaturze bezę pieczemy/suszymy przez 45 minut. Po wyłączeniu piekarnika, uchylamy jego drzwiczki i pozostawiamy tam bezę przez 30 min.

Po ostudzeniu bezy, przygotowujemy prosty krem. Ubijamy śmietanę z 1 łyżka cukru. Mascarpone ubijamy z 1 łyżką cukru i łączymy z ubitą śmietaną. Krem wykładamy na bezę, układamy truskawki i gotowe.

Każdą porcję możemy podać z sosem truskawkowym, który przygotowujemy ze zmiksowanych truskawek z cukrem.

 

 

Smacznego.

_DSC0604

„Tusinek”

2

aromaty dań z pieca roznoszą się po okolicy

Jest takie miejsce na pograniczu Mazur i Kurpi, w miejscowości Rozogi, które oczarowało mnie swoją szczerością i niekłamanym podejściem do natury, smakiem. To zajazd „Tusinek”.http://www.tusinek.com.pl/home

Przypadkiem, znajoma redaktor, zaproponowała mi abym jej towarzyszyła przy nagrywaniu audycji o produkcji kozich serów. Oczywiście temat tak mnie porwał, że bez wahania pojechałam. Pojechałam i zakochała się od razu… w miejscu, przyrodzie, smaku, ludziach,serach, zwierzętach, ogniu w piecu…. Jednym słowem we wszystkim.

gościnny gospodarz, pan Grzegorz, zdradza nam tajniki swoich serów

Zajazd, nie jest zwykłym zajazdem nastawionym na karmienie i noclegi. To prawdziwa, szczera gościna w najlepszym wydaniu. Oprócz pokoi gościnnych jest restauracja z przepysznym jedzeniem. Większość składników pochodzi z gospodarstwa znajdującego się w obejściu. Oprócz warzyw i owoców jest hodowla kóz i krów, więc nie muszę dodawać, że masło, mleko, śmietana i twaróg też są wytwarzane na miejscu. Lokalna serowarnia produkuje wyśmienite sery, które można zakupić w ekologicznym sklepiku obok restauracji.

warzywa, które znajdziecie na talerzach są własnej produkcji

prawdziwy swojski twaróg… czy może być lepsze śniadanie?

prawdziwy skarbiec, dojrzewalnia serów

jeśli spróbujecie, przepadniecie jak ja

W tym miejscu można naprawdę poczuć się jak u babci. Pysznie zjeść, wtopić się w przyrodę, po obcować z naturą.

4

„Profesor” i niesforne koźlątko

Podpłomyk z kozim serem!

Duma gospodarzy, sery zagrodowe.

Jeżeli wasze wakacyjne szlaki będą prowadziły na Mazury i będziecie przejeżdżać przez Rozogi, koniecznie się zatrzymajcie w „Tusinku”.  Może uda Wam się dowiedzieć skąd wzieła się nazwa tego miejsca? Ja wiem… i… NAPRAWDĘ POLECAM.

6

5

Kruche ciasteczka daktylowe, gdy dopadnie nas ochota na cos słodkiego.

_DSC0825

Też tak macie, że kiedy wieczory są długie ciągle chodzi za Wami ochota na coś słodkiego? Mnie ostatnio dopadła i musiałam zrobić coś nowego, innego, słodkiego i zaskakującego. Ciasteczka daktylowe to był pierwszy z pomysłów na jaki wpadłam. Wzięłam się do pracy i wtedy na kuchennej półce wpadł mi w ręce słoik z pastą sezamową. Olśnienie natychmiastowe! To powinno pasować, słodycz daktyli i lekko gorzki smak pasty. Może wyjdzie coś w smaku przypominające chałwę z daktylami? Wzięłam się do pracy: Przeczytaj więcej →

Cebularze lubelskie.

_DSC0818

Jeżeli będziecie mieli okazję odwiedzić Lubelszczyznę, koniecznie spróbujcie tradycyjnego wypieku: „cebularza”. Drożdżowy placek z cebulowo-makowym farszem jest zachwycająco smaczny. Cebularze jako pierwsi wypiekali lubelscy Żydzi, teraz jest produktem regionalnym Lubelszczyzny. Przeczytaj więcej →